Po zatańczeniu "formalnego", klasycznego pierwszego tańca, młoda para zniknęła na chwilę z oczu gości. Pierwszy wrócił pan młody, przebrany w luźne, jasne ubranie. Dosłownie w podskokach wbiegł na scenę przy akompaniamencie Footloose Blake'a Sheltona.

Goście od razu zaczęli piszczeć, a to był dopiero początek. Pan młody zaczął tańczyć, przeplatając kroki wygłupami, a w pewnym momencie z miejsca zrobił salto do tyłu. Chwilę później na scenie pojawiła się śliczna panna młoda w zwiewnej sukience, a jej mąż krążył wokół niej, imponując sprawnością i energią. Układ, który przygotowali był uroczą mieszanką popisów sprawności i dowcipu.

Szczególnie urzekające było to, że taniec był dla młodej pary zabawą i podchodzili do niego z dystansem. Śmiali się, kiedy jakaś figura nie całkiem im wyszła i tym jeszcze bardziej podbili serca gości, a później internautów.