Shep, który w momencie tego słynnego zdjęcia miał 19 lat, chorował na artretyzm. Aby trochę złagodzić jego cierpienie, John codziennie zabierał go do jeziora Verhnee. Wziął psa w ramiona i wszedł głęboko do wody. Woda pozwoliła psu wreszcie rozluźnić się tak, że ból ustąpił i Shep mógł bezpiecznie zdrzemnąć się na piersi właściciela. 

John stworzył stronę na Facebooku, gdzie zamieszczał nowe zdjęcia Shepa i komunikował się z nowymi przyjaciółmi. "Kiedy ludzie widzieli te zdjęcia, pisali, że są bardzo szczęśliwi" - mówi Hanna Hudson, fotografka, która stworzyła słynne zdjęcia Johna i jego przyjaciela . Wiele osób w komentarzach pisało o tym, jak stracili swoje psy i bliskich, że płaczą, gdy patrzą na te zdjęcie. 

Pewnego dnia weterynarz powiedział Johnowi, że choroba psa postępuje, a być może lepiej będzie, jeśli uśpi psa. Zdając sobie sprawę, że wkrótce może stracić swojego najlepszego przyjaciela, mężczyzna poprosił przyjaciela, aby zrobił mu zdjęcia z Shepem. Weterynarzowi udało się zrobić wspaniałą sesję, która pozostanie w pamięci nie tylko Johna, ale także tysięcy ludzi na całym świecie. 

John zaczął otrzymywać z całego świata liczne prezenty i przekazy pieniężne na leczenie swojego przyjaciela. Weterynarz kliniki, w której leczono psa, był zdumiony, że tak wiele anonimowych osób z całego świata wysyłało pieniądze. 

Popularność Shepa w sieci pozwoliła przedłużyć mu życie o prawie rok.

18 lipca 2013 r. John opublikował tragiczną wiadomość o śmierci ukochanego zwierzaka