Najlepiej wie o tym 58-letni pracownik salonu fryzjerskiego dla psów, Luis Antonio Caballero. Nie ma w tym nic dziwnego, że pracownik czerpie radość ze swej pracy, jednak pan Luis aż tryska radością. I zaraża nią innych.

Caballero prowadzi w Buenos Aires zakład fryzjerski dla psów wraz ze swą żoną Gabrielą. Niedawno żona ukradkiem nagrała jego zachowanie podczas pielęgnacji pieska. Tak słodkiego widoku już dawno nie widzieliście…

Wyszłam tylko na zaplecze, aby zrobić herbatę. Gdy wróciłam, mój mąż już szalał z psem. Nie zauważył, że jestem razem z nim w pomieszczeniu. Wzięłam więc telefon i nagrałam go. Dla was może to trochę dziwne, ale dla nas to całkiem normalne.”

Luis dba nie tylko o zwierzaki w swoim salonie, ale wspomaga również bezdomne pieski i pomaga znaleźć im nowych właścicieli.

To jest całe jego życie. Kocha zwierzęta najbardziej na świecie, a one po prostu go uwielbiają.”

Źródło: youtube.com