Niewielu kibiców spodziewało się, że walka Popka z Tomaszem Oświecińskim potrwa dłużej niż jedną rundę. Rywalizacja rozstrzygnęła się jednak w drugiej rundzie. Po pierwszym starciu wydawało się, że to Paweł Mikołajuw jest bliżej wygranej. Tymczasem to "Strachu" wykrzesał z siebie więcej sił i znokautował Popka.

Walka kosztowała obu zawodników wiele sił. Oświeciński nie był w stanie przez długie minuty złapać oddechu i musiał odpoczywać najpierw leżąc na deskach, a następnie siedząc na specjalnie podanym mu krzesełku. Gorzej sytuacja przedstawiała się z Popkiem. Klatkę musiał opuścić opierając się o osobę ze swojego sztabu, a następnie, już za kulisami asystowali mu ratownicy medyczni i zawodnik od razu udał się do lekarza!