Już po wstępnych badaniach lekarze dowiedzieli się, że przyszła mama cierpi na przyrośnięte łożysko.

Łożysko przyrośnięte to ciężkie powikłanie ciążowe, w którym kosmyki łożyska dosłownie przechodzą przez doczesną mięśniową. To znaczy, że w ściane macicy lub inne narządy wbija się łożysko.

W czerwcu 2016 roku Kirsten trafiła do szpitala. Kobieta po dwóch godzinach urodziła cudownego, i co najważniejsze zdrowego synka o imieniu Leo.

Zespół pielęgniarek jak i chirurgów podczas operacji wynosił aż 25 osób - tylu lekarzy angażowało się w urodzeniu dziecka.

Niestety, podczas trwania zabiegu okazało się, że sytuacja jest na prawdę bardzo skomplikowana. Chirurdzy mieli zamiar dokonać histerektomii, to znaczy usunięcia macicy. Natomiast łożysko wrosło się na tyle mocno w macicę jak i inne narządy, że nie mogli tego zrobić, gdyż u kobiety mógł wystąpić potężny krwotok.

W tamtym momencie lekarze podjęli ważną decyzję - zrezygnowali z tego zabiegu. Według wielu z nich było to najbardziej bezpieczne wyjście, w takich sytuacjach.

Lekarze przebywający na sali przerwali operację, tym samym pozostawiająć łożysko w ciele matki.

Kolejne dni nowa matka spędziła na obserwacji - w szpitalu. Codziennie była ona pod opieką lekarzy. Lekarze postanowili podjąć bardzo ryzykowny krok, na który nikt wcześniej się nie zdecydował.

Doświadczeni chirurdzy jak i pielęgniarki robili wszystko co w ich mocy, by kobieta mogła powrócić do dawniejszego zdrowia. Przeniesiono ją do innego skrzydła szpitala, nie miała tam okazji zobaczyć swojego dziecka. Ale dla niej to nie był koniec koszmaru...

Podczas kolejnych badań, jedno z nich wykryło, że wątroba Kirsten przestaje funkcjonować jak należy.

Podczas gdy syn kobiety miał już pięć tygodni, poddała się ona najpoważniejszej operacji w swoim życiu - jak sama twierdzi. Operacja ta zakończyła się sukcesem, i z powodzeniem usunięto łożysko wraz z macicą. W trakcie trwania operacji Kirsten otrzymała aż 28 jednostek krwi, a sama operacja trwała aż dziewięć godzin. Mimo trudnej sytuacji dla kobiety i jej rodziny udało się pokonać przeciwności losu i już teraz rodzina może cieszyć się razem, swoim bardzo dużym szczęściem.

Lekarze twierdzą, że operacja mogłaby się nie udać, gdyby nie posiadali krwi, której Kirsten wtedy tak bardzo potrzebowała. Na szczęście wszystko się udało, a kobieta znowu może cieszyć się życiem!

A więc nie zapominajmy o tym, jak ważne dla ludzi jest regularne oddawanie krwi. Z pewnością zostanie dobrze wykorzystane, a co najważniejsze uratuje komuś życie!

Źródło: youtube.com