Gdy Elliot był na misji w Afganistanie przyjaciele bez przerwy utrzymywali ze sobą kontakt. Ich przyjaźń ciągle się umacniała w sile. Niestety 3 lata później Elliot zginął na misji, i prośba szeregowego musiała zostać wypełniona.
Gdy nadszedł czas pogrzebu Elliota, Delaney wiedział z czym musi się zmierzyć. Wypił zdrowie swojego zmarłego przyjaciela i założył najgłupszą sukienkę jaką udało mu się znaleźć. Dodatkowo do stylizacji założył urocze różowe podkolanówki.


Dla osoby z zewnątrz strój Delaney mógł się wydawać nie na miejscu, jednak była z nim związana historia wielkiej przyjaźni. Obecny na pogrzebie ludzie dowiedzieli się o obietnicy i bardzo się wzruszyli z siły ich przyjaźni.