Ashley ostro posprzeczała się ze swoim mężem i kazała mu spać na kanapie w innym pokoju. Gdy rano wstała i zajrzała do Mikeya on już nie żył. Kobieta chce teraz przekazać ważną wiadomość dla wszystkich związków... Ruszy waszym sercem...

Ashley i jej mąż Mikey poznali się w 2007, ślub wzięli po trzech latach znajomości. Ashley miała 14-letnią córkę z poprzedniego związku, którą przysposobił Mikey. Razem para doczekała się przesłodkich bliźniąt, które urodziły się w 2013 roku.

Mężczyzna był głową rodziny, i na co dzień pracował przy czyszczeniu dywanów. Po powrocie z pracy Mikey był wykończony,dosłownie padał z nóg. Mężczyzna ciężko pracował fizycznie, po siedem dni w tygodniu, nawet po 16 godzin dziennie. Ashley cały dzień zajmowała się dziećmi i bardzo denerwowało ją to,że nie ma pomocy ze strony męża przy ich opiece. Mikey ciągle był zmęczony i nie był w stanie spędzać za wiele czasu z rodziną. Kobieta była świadoma tego, że potrzebują pieniędzy, więc mąż musi pracować, ale coraz częściej miała chwile zwątpienia i w końcu chciała, aby Mikey zwolnił trochę tempa. Kobieta bała się, że praca go wykończy. Kiedy po raz kolejny Mikey wrócił późno z pracy, kobieta już nie wytrzymała...  Mikey  tym razem już przesadził...

„Kiedy pewnej nocy wrócił do domu, był w bardzo złym stanie – nigdy wcześniej nie widziałam go tak wykończonego. Nie mogłam już na to patrzeć i wpadłam w złość. Dłużej już tego nie mogłam znieść.” – powiedziała Ashley.

To właśnie ta noc będzie dla Ashley bardzo pamiętna! Po ciężkiej kłótni kobieta nakazała mężowi spać na sofie w salonie. Sprzeczka była ostatnim momentem kiedy ukochanego widziała po raz ostatni żywego.

Rankiem dnia kolejnego weszła do pokoju i od razu coś ją zaniepokoiło. Jej mąż leżał dokładnie w tej samej pozycji, w jakiej widziała go poprzedniej nocy. Twarz Mikeay była sina, ten widok był dla kobiety przerażający.  Natychmiast go dotknęła, ale skóra była już zimna. Kobieta wpadła w panikę, głośno krzyczała: „Mikey nie żyje!”. Tragedia wywołała u niej tyle negatywnych emocji, że nagle straciła przytomność i upadał na ziemię. Sąsiedzi gdy usłyszeli wołanie Ashley szybko przybiegli, pomogli jej wstać i wezwali pogotowie ratunkowe.

„Czułam się taka winna. Jestem na siebie zła, że zmusiłam go do spania na sofie. A moje ostatnie słowa do niego były przepełnione złością… Nie mogę sobie tego darować.”

Po śmierci Mikey’a, Ashley dowiedziała się prawdy dlaczego on tak długo i ciężko pracował. Okazało się, że mężczyzna zaplanował wyjazd na wycieczkę z okazji rocznicy ich ślubu, dlatego potrzebował więcej gotówki. Śmierć ukochanego skłoniła Ashley, by spojrzeć na świat i życie z innej perspektywy. Kobieta ma teraz plan, by jak najwięcej czasu spędzać z rodziną - ile tylko się da. Badania zwłok mężczyzny wykazały, że umarł  on we śnie, ale nie poznano dokładnej przyczyny zgonu. Kilka miesięcy przed śmiercią Mikey doznał kontuzji pleców podczas podnoszenia ciężarów i Ashley uważa, że mogła to być bezpośrednia przyczyna jego śmierci.

Pogrzeb mężczyzny odbył się 8 czerwca, a Ashley na uroczystości pogrzebowej wygłosiła ważne słowa:

„Idź, pocałuj swoich bliskich i troszcz się o nich. Powiedz im jak bardzo ich kochasz, ponieważ nie zawsze będą przy Tobie.”

Ta historia jest bardzo wzruszająca i ściska za serce, wszystkich którzy ją poznali. Pamiętaj, aby dobrze zrozumieć i wykonać Ashley zadanie: Idź i mocno przytul swoją rodzinę!