Para miała wkrótce zamieszkać w nowym domu. Nic nie zwiastowało zbliżającej się katastrofy.

Tuż po przeprowadzce, gdy Amanda była już w 36 tygodniu ciąży, mąż postanowił od niej odejść. Oświadczył, że ich małżeństwo nie ma sensu i spakował swoje walizki. Kobieta była wstrząśnięta.

To było dla mnie jak grom z jasnego nieba. Mieliśmy tyle wspólnych planów! Bardzo to przeżyłam – wyznała Amanda.

Mąż zostawił ciężarną Amandę w fatalnej sytuacji finansowej.

Biorąc kredyt na kupno i renowację domu, nie przypuszczała, że będzie musiała spłacać go całkiem sama. Największym marzeniem Amandy było wychowanie dziecka w domu, który dla niego kupiła. Choć bardzo pragnęła w nim zostać, wydawało się to coraz mniej realne.

Jej smutna historia dotarła do pewnego dziennikarza z telewizji w Sydney. Mężczyzna zaprosił ją do studia, by swoją historią podzieliła się z widzami.

Ich reakcja była niesamowita!

Niedługo potem, poproszono ją o kolejną rozmowę przed kamerą. Otwierając drzwi ekipie telewizyjnej, Amanda nie miała pojęcia, jaki jest cel ich wizyty. Gdy kamerzysta zapytał ją o zgodę na nagrywanie wnętrza, po chwili kobieta dowiedziała się, o co chodzi…

To, co się potem wydarzyło, wzruszyło ją do łez!

Dziennikarz, prezentując kolejne pomieszczenia, przekazał Amandzie cudowną wiadomość: w prezencie została jej ofiarowana dostawa żywności przez 3 miesiące, pełna wyprawka dla maleństwa i 6 miesięcy bezpłatnej usługi sprzątania domu.

Ale to nie był koniec…

W piekarniku czekał na nią kolejny prezent! Okazało się, że widzowie zebrali aż 10 tysięcy dolarów, by kobieta mogła spłacić kredyt i wraz z synkiem spokojnie mieszkać w domu, którego tak bardzo nie chciała opuszczać.

Dzięki ich wsparciu, Amanda wreszcie przestała się martwić i mogła całkowicie poświęcić swój czas nowo narodzonemu maleństwu.

Poniżej filmik, w którym Amanda opowiada o tym, co ją spotkało:

Jeśli wzruszyła Cię ta historia, podziel się nią z przyjaciółmi!

Źródło: youtube.com