Uprowadzenie miało miejsce w czwartek ok. godz. 10 w Białymstoku. 3-letnia Amelia i jej 25-letnia matka zostały uprowadzone sprzed bloku mieszkalnego przy ul. Hallera. Sprawcami uprowadzenia było dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy wepchnęli porwane do Citroena. Świadkiem zdarzenia była babcia dziewczynki.

Auto zostało później porzucone. Samochód został wynajęty na nazwisko ojca dziecka. Sprawdziła się również hipoteza, że porywacze najprawdopodobniej przesiedli się do drugiego samochodu. Mieli wyjechać w kierunku województwa mazowieckiego. W związku z poszukiwaniami uruchomiono system Child Alert. To trzeci taki przypadek w Polsce.

Początkowo pojawiły się informacje, że ojciec dziecka był Niemcem. Funkcjonariusz twierdzą jednak, że chodzi o Polaka. Według nieoficjalnych doniesień rodzice kłócili się o opiekę nad dziewczynką przed niemieckim sądem rodzinnym. Para mieszkająca wcześniej w Niemczech miała się rozstać, a matka wraz z córką wrócić do rodziny w Białymstoku.

Śledztwo ws. porwania Amelii i jej matki prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Chodzi o zarzuty pozbawienia wolności i uprowadzenia dziecka. W poszukiwania była również zaangażowana agencja detektywistyczna, która zaoferowała nagrodę w zamian za pomoc.