Po ostatnich nominacjach atmosfera w domu Wielkiego Brata zgęstniała. Radek nie przygotowuje już obiadów, ale wciąż pilnuje tego, co dzieje się w kuchni. Bartek przejął ulubione zadanie Karoliny, czyli sprzątanie. Raper ma dość permanentnego bałaganu. Wielki Brat poprosił go o ułożenie grafiku sprzątania.

Łukasz postanowił się sprzeciwić i namawiał do sojuszu Justynę i Kasię, które nie były chętne. Ostatecznie został przegłosowany przez całą ekipę, a sprzątanie luksusowej willi będzie co trzy dni według grafiku. Bartek początkowo nie powiedział grupie, że został poproszony o grafik przez Wielkiego Brata. Łukasz czuje się urażony, że nie wiedział o tym od początku. Nie podoba mu się też, że musi sprzątać częściej niż raz w tygodniu. W domu rozpętał awanturę. Grupa nie popiera jego stanowiska.

- Jesteśmy odpowiedzialni za porządek w tym domu. Twoje teatralne skreślenie się z grafiku nie zmienia faktu, że wszyscy korzystamy z łazienki i kuchni - powiedziała Iza.

Radek zauważył, że Łukasz nie posprzątał swojego słoika po dżemie. Darłak zapewnia, że to zrobił. Panowie poszli do kuchni i na nowo rozpętała się awantura. W lodówce stał pusty słoik. Oczywiście Łukasz wypierał się, że to nie jego, a w koszu wskazał trzy puste słoiki, które rzekomo po sobie posprzątał.

Kiedy emocje opadły, Wielki Brat zaprosił do pokoju zwierzeń Igora. Bokser musiał przeprowadzić zajęcia praktyczno-techniczne. Uczestnicy musieli stworzyć instrumenty muzyczne z materiałów dostępnych w domu. Po wykonanym zadaniu Łukaszposzedł do sypialni. Popłakał się ze względu na wcześniejszą awanturę. Pocieszały go Magda, Justyna i Kasia.

- Atmosfera w domu jest nie do zniesienia. Bycie prawdziwym jest linczowane przez grupę - powiedziała Kasia.

Łukasz nie wytrzymał.

- Nie wiem, dlaczego jestem tutaj taki nielubiany - Łukasz zwierzył się Magdzie.

Darłak czuje się odpechnięty. Nie lubi coraz więcej osób w domu. Uważa, że wszyscy są złośliwi wobec niego. Po całym dniu Łukasz zabrał głos.

- Bardzo was przepraszam, że zrobiłem taką straszną dramę. Czułem się okłamany. Nie będę już tego powtarzał. Przepraszam was za histerię.

Iza opowiedziała uczestnikom swoją historię. Wyznała całej ekipie, że mąż po 8 latach małżeństwa poinformował ją, że zmęczył się już tym związkiem.

- Nigdy nie czułam się tak przeciągana emocjonalnie jak wtedy.

Mąż wyprowadzał się przez rok. Ostatecznie wystawiła jego rzeczy za drzwi, a ona wyjechała z trójką dzieci na wakacje. Na nowo musiała ułożyć swoje życie. Przyjaciółka pomogła jej znaleźć pracę, dzięki czemu powoli wychodziła na prostą.

Oglądaliście ten pełen emocji odcinek "Big Brothera"?