Peter, czyli mężczyzna który spotkał wygłodzoną kotkę sam nie uważa się bohaterem. W tym przypadku chodziło o życie tej kotki.

Peter w drodze do domu usłyszał dziwne dzwięki dochodzące z pobocza drogi. Bez zastanowienia podbiegł zobaczyć co to może być - było to malutkie stworzenie, które nie miało nawet tyle siły, by móc poruszać się samodzielnie. Kotka była bardzo odwodniona, głodna i wycieńczona. Peter zaopiekował się nią jak tylko mógł, na początku ją napoił.

Kotka zdawała się rozumieć, że Peter jest jej jedyną nadzieją. Gdy wziął ją na ręce, zamruczała cichutko, dając znać, że jest gotowa mu zaufać.

Peter postanowił jechać z maleństwem do weterynarza, zanim jeszcze do niego dotarł, kotka usnęła w jego ramionach.

Otrzymała imię Hetty. Jej stan był naprawdę tragiczny, ale po ciepłej kąpieli zaczęła wyglądać nieco lepiej.

Kiedy weterynarz ją zbadał i sprawdził, że nie ma żadnych trwałych obrażeń, Peter zabrał ją do domu, aby zamieszkała wraz z jego rodziną.

Dziś Hetty nie jest już głodna, zmęczona, ani spragniona. Wyrosła na piękną kotkę.

Źródło: youtube.com