Okazało się, że to telefon księdza! Na dodatek kapłan bez skrępowania odbiera, a cały kościół słyszy o czym jest rozmowa! W pewnym momencie pojawia się nawet zdanie „Ty weź mi nie mów, co ja mam ludziom na ślubach mówić…”

Chwilę później wszyscy się orientują, że ta krępująca sytuacja została w całości zaplanowana przez księdza. W ten nietypowy sposób chciał zwrócić uwagę młodych na istotne kwestie, które w zwykłym kazaniu z pewnością by im umknęły.

Kapłan okazał się świetnym aktorem, a tej niespodzianki, para długo nie zapomni. Wszystko możecie zobaczyć na poniższym wideo (ksiądz rozpoczyna rozmowę telefoniczną w 2 minucie i 20 sekundzie nagrania):

Co sądzicie o takiej niespodziance? Chcielibyście przeżyć coś takiego na własnym ślubie? ????

Źródło: youtube.com